
Najlepsza restauracja „Maison Lavandel” z salą kasyna
Kamienica przy Wrocławskiej 11 pamięta czasy, kiedy na piętrze pracowali tkacze, a dziś na dole gotuje się żurek i gołąbki, na górze rozdaje się karty przy pięciu stolikach. Gra toczy się wyłącznie na miejscu, nigdy przez internet, a żetony leżące na stołach liczą tylko punkty partii i nie da się ich wymienić na pieniądze — nikt nie wychodzi stąd z wygraną w kieszeni. Stolik na kolację i miejsce przy wieczornej grze rezerwujesz osobno, telefonicznie albo mailem.
Sto trzydzieści lat pod numerem jedenastym
Sto trzydzieści lat temu pod numerem jedenastym przy Wrocławskiej stał dom tkacza — na piętrze warsztat, na dole skład sukna czekającego na kupców z traktu Via Regia.
Sąsiedztwo pamięta więcej niż sam budynek: po jednej stronie mieścił się skład bławatny, po drugiej — kuźnia, której młot słychać było aż do wieczora.
Dziś w tych samych ścianach mieści się Maison Lavandel — kuchnia na dole, pięć stolików do kart na górze, tam gdzie kiedyś suszyło się sukno.
Numer jedenasty nigdy nie stał pusty — najpierw tkacze, potem kupcy, teraz goście, którzy przychodzą na kolację albo na wieczór przy kartach.

- Dom tkacza
- warsztat sukienniczy sprzed ponad wieku
- Sąsiedzi z Wrocławskiej
- skład bławatny i kuźnia obok
- Dziś
- kuchnia i pięć stolików do kart
- Numer 11
- adres, który nigdy nie stał pusty
Zapach żurku dochodzi już od progu
W kuchni Maison Lavandel gotuje się to, co jadano w łużyckich domach od pokoleń — żurek na zakwasie, kluski śląskie i gołąbki zawijane ręcznie tuż przed obiadem.
Latem na stole częściej pojawia się chłodnik i sałatki z warzyw kupowanych na miejscowym targu, zimą — bigos, który dochodzi na kuchni od rana.
Na koniec zwykle kołocz albo szarlotka, podawane z herbatą lub kawą — mocniejszych napojów w tym domu nigdy nie serwowano.

- Zupy
- żurek na zakwasie, chłodnik latem
- Dania główne
- gołąbki, kluski śląskie, bigos
- Na deser
- kołocz z kruszonką, szarlotka z jabłkami
Kilka kadrów z domu






Pytania od nowych gości
Nie byłem tu wcześniej, jak zacząć wieczór?
Najprościej zacząć od kolacji na dole, a potem przejść na górę do gry.
Czy trzeba znać zasady gier?
Nie, przy jednym ze stolików zawsze można dosiąść się i dopytać o zasady na bieżąco.
Czy dla nowych gości jest jakiś dress code?
Nie ma, wystarczy zwykłe, wygodne ubranie na wieczór.
Skąd wiadomo, że jest wolne miejsce?
Wystarczy zadzwonić przed przyjściem — telefon podany jest w stopce strony.
Czy mogę przyjść sam?
Tak, zawsze znajdzie się miejsce przy wspólnym stoliku dla pojedynczego gościa.
Kilka zasad domu
- Wejście tylko dla pełnoletnich — dowód może się przydać przy drzwiach.
- Gra wyłącznie na miejscu, nigdy online.
- Żetony liczą punkty i nie da się ich wymienić na pieniądze.
- Zero automatów, zero ekranów — tylko stół i karty.
- Telefon podczas partii trzymaj w kieszeni.
- Kolację i miejsce przy kartach rezerwujesz osobno.
- Domowy rozdający rozstrzyga sporne sytuacje przy stole.
- Wieczór kończy się o umówionej porze, bez przedłużania.
Adres i telefon
- Adres
- ul. Wrocławska 11, 59-800 Lubań
- Kontakt
- +48 75 721 48 36 · kontakt@maisonlavandel.com
- Godziny
- wtorek – niedziela, 17:00 – 1:00
Sala kasyna: pięć stolików nad kuchnią
Piętro nad kuchnią mieści pięć stolików, każdy przy innym oknie wychodzącym na Wrocławską — dokładnie tam, gdzie kiedyś suszyło się sukno.
Przy jednym stoliku gra się w tysiąca, przy drugim w brydża, a przy trzecim w remika — reszta zależy od tego, kto akurat przyjdzie.
Gra toczy się wyłącznie tu, na miejscu, pod tym samym dachem co kolacja — żaden stolik nie łączy się z siecią ani z zakładami.

- Pięć stolików
- każdy przy oknie na Wrocławską
- Domowy rozdający
- zna zasady każdej gry na piętrze
- Bez zakładów
- żetony liczą tylko punkty
Jak wygląda wieczór w Maison Lavandel
Kto siadał przy Wrocławskiej 11
Cztery miejsca, cztery historie tego samego adresu — od tkacza po dzisiejszego gościa.
Zarezerwuj stolik już dziś
Kolację i miejsce przy kartach rezerwujesz osobno — wystarczy zadzwonić albo napisać, podając wybraną godzinę wieczoru.